*oczami Anity*
Byłam już w łóżku wzięłam telefon do ręki i wykreciłam numer ilony. Wtedy odebrał telefon, jakiś mężczyzna, byłam w szoku wiec zapytałam skąd ma ten telefon i gdzie jest ilona. Gadałam jak opętana, nie dałam mu dość do słowa. ale w pewnym momęcie przerwał mi mój monolog, podał mi adres gdzie są przez telefon wydawał się opiekuńczy, trochę się bałam bo nie wiedziałam czy to nie jakiś zboczeniec. Ale nie miałam innego wyjścia chodziło tu o moją przyjaciółkę, powiedziałam, ze za 10 min. Będę musiałam jakoś wyrwać się po kryjomu z domu. Umówiliśmy się za rogiem, smakowałam szybko jakieś rzeczy dla ilony, zgasilam światło nagle stanęłam przed schodami, wzięłam głęboki oddech martwiłam się bo te schoty skrzypiały. A wiedziałam, że rodziece oglądają telewizję. Szłam po woli po nich nie zaskrzypiały ani razu, odetchnełam z ulgą, ale przed ostatnim moim krokiem stanęłam nie udolnie na stopniu i runełam jak długa na ziemi. Moi rodzice zapytali się anita to ty? Nie odezwalam się, tata powiedział, że zdaje im się iż coś słyszeli. Westchnełam z ulga, po cichu na palcach poszłam szybkim krokiem do drzwi. Gdy byłam na ulicy bobiegłam dość szybko, przed oczami ujrzałam piękny bardzo ekskluzywny samochód, zastanawiałam się czy to ten z ktorym miałam się spotkać. Nawet nie wiedzieliśmy jak mamy na imię nic nie ustaliliśmy jak się rozpoznamy.
*oczami logana*
Gdy brałem prusznic usłyszałem głośny huk z dołu, postanowiłem szybko się ubrać i zobaczyć co się dzieje. Zeszłem na dół, leżała na ziemi dziewczyna która uratowałem, była przytomna próbowała wsta, podbiegłem do niej i położyłem ją nna łóżku, w sekundę usneła była pod dużą ilością leków przeciwbólowych. siedziałem obok niej na łóżku i się zastanawiałem, minęło około 5 min. I zadzwonił jej telefon postanowiłem odebrać, była to jej przyjaciółka po głosie było słychać, że była przerażona poprosiłem ją żebyśmy się spotkali chciałem sie czegoś o nie znajomej dziewczynie dowiedzieć. Gdy skonczylismy rozmawiać, przykryłem śpiącą dziewczynę wziolem kluczyki zamknelem drzwi frontowe, na klucz i od jechałem. Po 10 minutach byłem w umówionym miejscu, lecz dziewczyny nie było postanowiłem, że poczekam jeszcze pare minut. Mijały kolejne pełne minuty lecz jej nie było, po czekałem chwilę i zza roku wyłoniła sie dziewczyna. Która na pewno musiała być ta z którą umowił, chciałem w końcu chociaż trochę się dowiedzieć co kolwiek. Po chwili dziewczynz wsiadła do mojego samochodu. Rozmawialiśmy o dziewczynie zapytałem o adres jej rodziców, lecz dziewczyna powiedziała, że to nie ma sensu zdziwiło mnie to trochę ale cóż
* oczami ilony*
Obudziłam się nwm gdzie, postanowiłam wstać lecz nie ustalam długo na nogach strasznie kręciło mi sie w głowie. Po paru sekundach upadlam na ziemię, poczułam, że ktoś bierze mnie na ręce ale nie protestowalam zpo chwili zasnelam nwm co się dalej działo.
*oczami kuby *
Byłem w domu jak co dzień myślałem o ilonie, było to ode mnie silniejsze. Matko czy ona musi być taka cudowna dzien w dzień miałem to samo pytanie w głowie, patrzyłem na zdjęcie jej które kazałem jej zrobić, wyszła na nim uroczo szkoda, że nie mogę jej przytulić oraz pocałować boję się, że sb znajdzie chłopak. Nie przeżył bym tego pewnie, codziennie od liczyłem godziny które pozostały do zobaczenia jej w szkole, przez to byłem najpilniejszym chłopakiem w szkole, nawet chory do niej chodziłem nie chciałem przegapić ani jednego dnia bez niej. A gdy była chora albo nie przyszła martwilem się czy nic sie nie stało, a gdy dowiedziałem się, że jest chora byłam coraz bardziej smutny gdy tak rozmawiałem zrobiłem się senny i usnołem.
--------------------------------------------------------------------------------------
No to tak napisałam ale mi się nie podoba ale mam nadzieję , że się wam podoba
Hendersonowa;)
Super ^^
OdpowiedzUsuńNo to czekam nn.
Mam nadzieję, że bd już jutro ;D
Super! Super! I Jeszcze raz Super!
OdpowiedzUsuń