środa, 24 lipca 2013

Rozdział 1

*oczami Ilony*
Jak się obudziłam nie wiedziałam co się stało,  było ciemno i śmierdziało zatechlizną. Było strasznie wilgotno, nie wiedziałam skąd się tam wziełam jaki cudem, zaczełam krzyczeć ratunku pomocy, ale nikt nie przyszedł mi na ratunek. Czyłam się bezradna głowa strasznie mnie bolała, gdy dotknełam tyłu głowy ręką czułam coś mokrego. Nie wiedziałam co to bo było ciemno, mijały godziny robiłam się głodna i spragniona. Po paru sekundach jak przejechałam ręką po spodniach poczułam telefon ucieszyłam się, ale moja radość nie trwała za długo,  ponieważ mój telefon nie reagował był wyłączony rozladowany,nie wiem krzyknełam jeszcze raz ale po sekundzie zrobiłam sie senna i zasnełam, Było to silniejsze ode mnie. 

*oczami Anity*
Była już 14.00 trochę mnie to dziwiło,bo moja przyjaciółka nigdy się nie spuźniała. Miały kolejne minuty a ja się zaczynałam martwić, złapałam szybko za telefon i postanowiłam zadzwonić.  Lecz włączyła się jej sekretarka, co jest zapytałam się sama siebie, byłam coraz bardziej przerażona postanowiłam, że pujdę do jej domu może jeszcze nie wyszła a sie myke albo niw zauważyła, że dzwoniłam, po około 30 minutach byłam na miejscu. Zadzwoniłam dzwonkiem do drzwi czekałam minutę, usłyszałam głos jej matki idę słychać było, że jest podpita strasznie jej tego wspolczułam ale co ja mogłam gdy tak myślałam,  wyłoniła się jej mama zza drzwi, była strasNie nie miła. 

-czego chcesz zapytała. 
- czy jest może ilona w domu? Od powiedziałam lekko przerażona jej wyglądem. 
- nie nie ma odpowiedziała szorstko.
-a nie wie pani gdzie może być pytałam się grzecznie. 
- hahaha a co mnie obchodzi ta gówniara odparła kpiarsko.
- może powinna pani się nią zainteresować, nie odbiera telefonu chyba coś się stało. 
- a co mnie to obchodzi odparła i zamknęła drzwi mi przed nosem.

Byłam w szoku, zachowaniem jej mamy ilona mówiła, że jej mama sie nią nie przejmuje ale, że aż tak to ja byłam w szoku. Ta dziewczyna była wspaniała dało się z nią o wszystkim porozmawiać,  ale jej mama nawet tego nie wiedziała.  Chcialabym żeby chociaż przez moment się nią przejęła właśnie teraz bo nwm co mam robić. 

* oczami sandry *
Spałam sobie smacznie gdy nagle, zadzwonił dzwonek do drzwi zdenerwowana wstałam, stała przede mną jakaś gówniara. I wypytywała się o moja córkę co ja ona obchodziła, mnie nawet ona nie interesuje pytała sie gdzie jest,skąd ja mam to wiedzieć niby. Zaczeła prawić mi morały zdenerwowała mnie i zamknęłam  jej drzwi przed nosem, i dalej poszłam spać. 

*oczami Logana*
Szłem sobie lasem, często po nim spaceruję gdy mnie wszystko przerasta.. Gdy czuję się nie potrzebny oraz jak jakaś dziewczyna złamie mi serce. Czasami żałuję, że jestem w zespole chciał bym spotkać dziewczynę która mnie pokocha nie za pieniądze tylko za to, że jestem za moja osobowość. gdy tak rozmyslałem usłyszałem wołanie o pomoc, starałem zlokalizować skąd dochodzą krzyki ale nagle.......

------------------------------------------------------------------------------------

No to tak i jest 1 rozdział wiem, że krótki ale przepraszam za to mogą się pojawić błędy za to również przepraszam, ale piszę na tablecie który nie chce współpracować mam nadziej, ze się podoba bo mi nie za bardzo ale cóż (:
Hendersonowa ;)

1 komentarz: